poniedziałek, 17 marca 2014

Rozdział II

Te oczy. Te cudowne oczy, w które wpatrywałaś się jak obrazek. Trudno się dziwić były prześliczne
Nie mogłaś przestać gapić się na chłopaka. Wyciągnął paczkę papierosów. Wziął jednego i zapalił. Niby nie lubiłaś gdy ktoś pali ale gdy robił to on wyglądało to tak sexi
Spojrzał się jeszcze raz na ciebie i w spokoju palił papierosa. Myślałaś, że to sąsiad z nad przeciwka. Uśmiechnęłaś się do niego. Odwzajemnił to. Ale jego uśmiech również był cudowny. Byłby idealny gdyby nie fakt, że pali papierosy. Zamknęłaś okno i poszłaś czytać. Wzięłaś pierwszą lepszą  książkę i zaczęłaś czytać. Po dłuższym czasie skończyłaś i otworzyłaś okno aby zaczerpnąć świeżego powietrza. Stał tam ten chłopak. Nie mogłaś wytrzymać musiałaś coś wiedzieć
-Przepraszam-spojrzał się wzrokiem którego ani razu nie widziałaś ale kontynuowałaś- Przepraszam ale jest bardzo zimno. Zresztą jeśli czekasz na kogoś to tan ktoś już nie przyjedzie. Jest bardzo późno. 
Uśmiechnął się i powiedział
-Masz rację Oliwko. Dobranoc
Miał ostry głos na który wchodził chrypa. Uśmiechnął się i odszedł. Położyłaś się aby pójść spać. Ale ciągle zastanawiałaś się skąd zna twoje imię? Nie spałaś... Ciągle o nim myślałaś. 

Rozdział I

Mama obudziła cię wcześnie rano aby skończyć pakowanie. Była 05:23 wstałaś poszłaś do toalety zresztą jak codziennie rano. Zrobiłaś co trzeba, zeszłaś na śniadanie  rodzice również jedli z tobą. Specjalnie dla ciebie mama zrobiła pyszne naleśniki. Wiedziała, ze je lubisz. Mama pozmywała, a ty poszłaś wziąć prysznic, delikatnie się pomalować. Miałaś tylko dylemat w co się ubrać po jakiś 5 minutach wybrałaś swój ulubiony zestaw:
Byłaś gotowa. Ostatni raz spojrzałaś na swój pokój zgasiłaś lampki na ścianie, które świeciły się prawie zawsze. Zeszłaś ze schodów ze swoimi bagażami. Wsiadłaś do auta i odjechaliście. Droga na lotnisko nie była długa. Była 06:54 a samolot mieliście o 07;05. Ustawiłaś telefon na "Tryb Samolotowy" miałaś 100% baterii. Dwie minutki przed wylotem dostałaś 5 SMS-ów typu "Miłej podróży" ale jeden sms był straszny dostałaś go od swojego chłopaka a raczej jak wynikało z sms'a  BYŁEGO chłopaka. Tak zerwał z tobą przez sms'a i to tuż przed wyjazdem.
-Oliwka czas wsiadać- usłyszałaś głos mamy. 
Zatrzymując łzy wstałaś, schowałaś telefon do kieszeni, wzięłaś walizkę i poszłaś jak gdyby nigdy nic. Lot nie był ani długi ani krótki trwał 2,5 godziny. Taxi już czekało. Wsiadłaś ale cały czas myślałaś o tym, że chłopak zerwał z tobą przez zwykłego sms'a.  Dom pod który podjechaliście był śliczny. Tata wyciągnął klucze otworzył dom i poczułaś zapach, którego nie znałaś. Tata pomógł zanieść ci walizki do twojego pokoju, który był na piętrze. Kazałaś uszczypnąć się tacie bo nie mogłaś uwierzyć, że to twój pokój. Wyglądał jak pokój z marzeń:
Były już tam twoje ulubione książki, ulubione filmy, ulubione płyty. Podeszłaś do okna. Było czuć jeszcze farbę i od tego zapachu rozbolała cię głowa. Otworzyłaś okno i aż zaparło ci dech w piersiach. Cudowny widok...  Te oczy były cudowne