Nie mogłaś przestać gapić się na chłopaka. Wyciągnął paczkę papierosów. Wziął jednego i zapalił. Niby nie lubiłaś gdy ktoś pali ale gdy robił to on wyglądało to tak sexi
Spojrzał się jeszcze raz na ciebie i w spokoju palił papierosa. Myślałaś, że to sąsiad z nad przeciwka. Uśmiechnęłaś się do niego. Odwzajemnił to. Ale jego uśmiech również był cudowny. Byłby idealny gdyby nie fakt, że pali papierosy. Zamknęłaś okno i poszłaś czytać. Wzięłaś pierwszą lepszą książkę i zaczęłaś czytać. Po dłuższym czasie skończyłaś i otworzyłaś okno aby zaczerpnąć świeżego powietrza. Stał tam ten chłopak. Nie mogłaś wytrzymać musiałaś coś wiedzieć
-Przepraszam-spojrzał się wzrokiem którego ani razu nie widziałaś ale kontynuowałaś- Przepraszam ale jest bardzo zimno. Zresztą jeśli czekasz na kogoś to tan ktoś już nie przyjedzie. Jest bardzo późno.
Uśmiechnął się i powiedział
-Masz rację Oliwko. Dobranoc
Miał ostry głos na który wchodził chrypa. Uśmiechnął się i odszedł. Położyłaś się aby pójść spać. Ale ciągle zastanawiałaś się skąd zna twoje imię? Nie spałaś... Ciągle o nim myślałaś.




