Obudziłaś się rano z silnym bólem głowy. Obok ciebie spał jeszcze Zayn. Wstałaś. Wzięłaś koc i "opatuliłaś" się ponieważ spałaś tylko w bieliźnie. Nie pamiętałaś kiedy się rozebrałaś. Poszłaś do toalety. Obmyłaś twarz. Byłaś blada jak śnieg.
-Cześć kochanie-powiedział Zayn stając w drzwiach
Już chciałaś mu odpowiedzieć. Ale zaczęłaś wymiotować. Zayn szybko podbiegł do ciebie i podał ci ręcznik
-Skarbie. A może ty jesteś w ciąży?
-Nie. To nie możliwe.
-Ale i tak pamiętaj jedziesz dzisiaj z Liam'em do lekarza. A ja wracam późno wieczorem
-Pamięta, pamiętam.
Odsunęłaś się i poszłaś w kierunku Zayn'a. Zakręciło ci się w głowie. Ale Zayn szybko cię złapał.
-Kochanie...-zaczął
-Nic mi nie jest. Potknęłam się.
-Możesz wstać?
-Tak
Użyłaś wszystkich sił i podniosłaś się. Poszłaś do sypialni i ubrałaś to
-Cześć kochanie-powiedział Zayn stając w drzwiach
Już chciałaś mu odpowiedzieć. Ale zaczęłaś wymiotować. Zayn szybko podbiegł do ciebie i podał ci ręcznik
-Skarbie. A może ty jesteś w ciąży?
-Nie. To nie możliwe.
-Ale i tak pamiętaj jedziesz dzisiaj z Liam'em do lekarza. A ja wracam późno wieczorem
-Pamięta, pamiętam.
Odsunęłaś się i poszłaś w kierunku Zayn'a. Zakręciło ci się w głowie. Ale Zayn szybko cię złapał.
-Kochanie...-zaczął
-Nic mi nie jest. Potknęłam się.
-Możesz wstać?
-Tak
Użyłaś wszystkich sił i podniosłaś się. Poszłaś do sypialni i ubrałaś to
-Ślicznie wyglądasz-powiedział Zayn całując cię w policzek
-Dziękuję Zayn.
Mulat był ubrany też niezwykle. Miał jeansowe rurki z niskim stanem do tego biały T-shirt z napisem
"Cool Kids, Don't Dance" i granatową marynarkę.
Zeszliście na śniadanie Zayn przygotował naleśniki. Zjedliście je ze smakiem. Włożyłaś talerze do zmywarki. Oczywiście Zayn pomógł ci w tym. Usiedliście razem w salonie i oglądaliście TV. Zayn objął cię ramieniem i pocałował w czoła. Waszą "sielankę" przerwał wam dzwonek do drzwi. Zayn pocałował cię w policzek i poszedł otworzyć drzwi.
-Wejdź-usłyszałaś
Tak. Do salonu wszedł Liam. Jak zawsze miał uśmiech na ustach.
-Hej-powiedziałaś wstając z kanapy.
Zakręciło ci się w głowie. Ale zebrałaś siły i nie przewróciłaś się. Podeszłaś do Zayn'a
-Cześć Oliwia-powiedział Liam
-No to pamiętaj. Ty jedziesz z Liam'em do lekarza a ja wracam wieczorem
-Zayn pamiętam-powiedziałaś całując chłopaka w usta
-Dobra to lecę-powiedział Zayn.
Chłopak odwrócił się oby patrzeć ci w oczy. Stanęłaś na palcach. Zayn wbił swoje usta w twoje. Aż zakręciło ci się w głowie.
-Ehm..-odchrząknął Liam
Zayn przestał. Dał ci jeszcze krótkiego przelotnego buziaka i wyszedł
-To co- zaczął Liam
-Tak jedziemy-powiedziałaś.
Złapałaś klucze i wyszłaś. Liam szedł dumnie za tobą. Zamknęłaś drzwi i udałaś się w kierunku auta Liam'a.
Chłopak szybko cię wyprzedził i otworzył ci drzwi. Przewróciłaś oczyma i weszłaś do środka
*Przed szpitalem*
Na miejscu byliście po ok. godzinie. Liam znowu wyszedł pierwszy i pomógł ci wysiąść. Weszliście do środka. Podeszliście do recepcji
-Nazwisko?-zapytała starsza pani
-Malik-powiedziałaś dumnie
-Malik?-dopytywała się kruczowłosa pani
-Tak Malik-potwierdziłaś ponownie
Pani dała ci kartę i skierowała do pokoju.
-Dzień dobry-powiedział lekarz
-Witam. Liam zaczekaj na zewnątrz-powiedziałaś
-Narzeczony?-zapytał doktor
-Kolega męża-poprawiłaś z uśmiechem
-No to słucham. Co pani dolega
Powiedziałaś wszystkie swoje objawy. Lekarz zlecił serie padań. Wszystkie odbyły się dzisiaj. Czekając na nie dostałaś telefon od Zayn'a
-Pani Malik?-usłyszałaś nieznany głos w słuchawce.
-Tak słucham?
-Pani mąż. Pan Zayn Malik. Został postrzelony. Proszę się nie denerwować wszystko jest w porządku. Proszę przyjechać na ulice " Baker Street"
-Oczywiście. Już jadę.-powiedziałaś z zamarłym głosem
-Coś się stało?
-Panie doktorze. To jest mój numer-powiedziałaś zapisując swój numer na kartce papieru -Gdy będą wyniki proszę zadzwonić
-Dobrze ale...
-Panie doktorze proszę
-Dobrze.
-Do widzenia-powiedziałaś szybko nie czekając na odpowiedź.
Szybko wyszłaś z gabinetu.
-Liam jedziemy na ulice Baker Street. Już
-Co się stało
-Później ci wyjaśnię jedziemy!
Złapałaś Liam'a za rękę. Szybko wybiegliście ze szpitala. Wsiedliście do auta i odjechaliście.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Rozdział XVII pojawił się szybciej niż myślałam :)
Czytasz=Komentujesz
Mam nadzieje, że rozdział się podoba.
W rozdziale XVIII dowiemy się co jest Oliwi. Czy jest w ciąży? Czy to coś innego?
I oczywiście. Co stało się z Zayn'em?
Zapraszam
-Dzień dobry-powiedział lekarz
-Witam. Liam zaczekaj na zewnątrz-powiedziałaś
-Narzeczony?-zapytał doktor
-Kolega męża-poprawiłaś z uśmiechem
-No to słucham. Co pani dolega
Powiedziałaś wszystkie swoje objawy. Lekarz zlecił serie padań. Wszystkie odbyły się dzisiaj. Czekając na nie dostałaś telefon od Zayn'a
-Pani Malik?-usłyszałaś nieznany głos w słuchawce.
-Tak słucham?
-Pani mąż. Pan Zayn Malik. Został postrzelony. Proszę się nie denerwować wszystko jest w porządku. Proszę przyjechać na ulice " Baker Street"
-Oczywiście. Już jadę.-powiedziałaś z zamarłym głosem
-Coś się stało?
-Panie doktorze. To jest mój numer-powiedziałaś zapisując swój numer na kartce papieru -Gdy będą wyniki proszę zadzwonić
-Dobrze ale...
-Panie doktorze proszę
-Dobrze.
-Do widzenia-powiedziałaś szybko nie czekając na odpowiedź.
Szybko wyszłaś z gabinetu.
-Liam jedziemy na ulice Baker Street. Już
-Co się stało
-Później ci wyjaśnię jedziemy!
Złapałaś Liam'a za rękę. Szybko wybiegliście ze szpitala. Wsiedliście do auta i odjechaliście.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Rozdział XVII pojawił się szybciej niż myślałam :)
Czytasz=Komentujesz
Mam nadzieje, że rozdział się podoba.
W rozdziale XVIII dowiemy się co jest Oliwi. Czy jest w ciąży? Czy to coś innego?
I oczywiście. Co stało się z Zayn'em?
Zapraszam





