Serce biło ci coraz mocniej. Miałaś nadzieje, że to Zayn. I twoje nadzieje były prawdziwe. Do pokoju wpadł Zayn. Wyglądał okropnie. Był cały we krwi. Miał zakrwawiony łuk brwiowy. Krew leciała mu z nosa. Widok był okropny. Ale cieszyłaś się, że cię znalazł. Chłopcy zaczęli się bić. Kolejne ciosy były coraz mocniejsze nagle. Harry upadł na ziemie i zwijał się z bólu. Zayn chciał go dobić ale pobiegłaś do niego i przytuliłaś przeszkadzając mu w tym
-Zayn dziękuję.
-Oliwko. Nawet nie wiesz jak mi cię brakowało. Kochanie. Nic ci nie zrobili
-Nie Zayn. Jezu chodźmy stąd gdzie ja wogule jestem.
-Nie znam tego miejsca. Ale dzięki twojej komórce tu jestem.
-Jak? Znalazłeś mnie przez...? Aaa już wiem. Ale Zayn chodźmy stąd.
Chcieliście już wyjść gdy w drzwiach stanął Louis. Harry podniósł się i stanął koło niego. Oboje byli tak jak Zayn w okropnym stanie.
-A gdzie to się ptaszki wybierają?-zapytał się Harry
-Jeśli chcecie się znowu bić. I chcecie mieć gorzej obite gęby to ja jestem chętny-powiedział Zayn ostrym głosem obaczyłaś jakiegoś chłopaka który czaił się za Harry'm i Louis'em. Spojrzałaś się na Zayn'a pojawił mu się uśmiech na twarzy. Chłopak z tyłu uderzył czymś Louis'a i Harry;ego
-Cześć Liam. Dobrze, że jesteś-powiedział Zayn do tego chłopaka
-Zawsze do usług stary.
-A sorki. To jest Oliwia moja narzeczona.
-Oliwia
-Liam. Bardzo mi miło.
Wyszliście z domu. Nie przejmowałaś się co dzieje się z tamtymi chłopakami. Cały czas trzymałaś Zayn'a za rękę. Na dworze było zimno. Cała się trzęsłaś. Zayn zdjął swoją skórzaną kurtkę i dał ci ją.
-Ale Zayn teraz tobie będzie zimno.
-Nie martw się od ciebie bucha gorącem.
Zarumieniłaś się. Weszliście do auta. Było to auto Liam'a. Razem z Zayn'em usiedliście na tylnych siedzeniach. Siedzieliście cicho. Przysunęłaś się do Zayn'a. Objął cię było czuć zapach papierosów. Kochałaś ten zapach ale tylko u Zayn'a. Objął cię i pocałował w usta. Tak brakowało ci tych ust. Pojechaliście do domu Liam'a.
Weszliście nie był on wielki, ale nie był też mały. Taki akurat. Poprosiłaś Liam'a o apteczkę. I opatrzyłaś Zayn'a
-Znowu jesteś moją pielęgniareczką.
-Tak. Ale już więcej nie chciałabym. Zayn musisz troszkę no wiesz
-No ustatkować się wiem. Ale teraz już nigdy nie będziesz szła za mną
-No okey teraz się nie ruszaj
Opatrzyłaś Zayn'a a Liam przyniósł coś do picia. Na początku rozmowa się troszkę nie kleiła. Ale później poszło z górki. Gadaliście o wszystkim. Opowiedziałaś Liam'owi był ciekawy. Dochodziła 21:45. Byłaś zmęczona. Chciałaś już powiedzieć Zayn'owi o powrocie do domu,ale on sam na to wpadł.
-Kochanie zbieramy się chyba?
-No jestem strasznie zmęczona.
-A może chcecie spać tutaj. Oboje jesteście zmęczeni a do domu macie 30 minut drogi.
-Co ty na to Oliwko?
-Wszystko mi jedno.
-To skoro Liam nie będzie ci to sprawiać problemu to
-Cała przyjemność po mojej stronie.
Siedzieliście jeszcze chwilkę Zayn skończył sok a ty usnęłaś oparta o jego bark. Nie chciał cię budzić więc wziął cię na ręce i zaniósł do łóżka. Czułaś jak cię podnosi ale nie miałaś już siły mu nic mówić. Zayn położył cię delikatnie i sam położył się obok ciebie. Wtuliłaś się w niego i zasnęliście
*12 godzin później*
Obudziłaś się o 09:45. Zayn nie spał ale ciągle leżał przy tobie i głaskał cię po głowie.
-Dzień Dobry kochanie-powiedział Zayn całując cię
-Dzień Dobry. Jak się spało?
-Przy tobie myszko. Super. A gdy spałaś dostałaś sms'a
-Od kogo?
-Nie będę czytać ci twoich prywatnych sms'ów. Proszę
Zobaczyłaś sms'a był on od mamy
"Córeczko. Mam nadzieję, że dobrze się bawisz :) Ufam ci i wiem, że nie zrobisz nic głupiego. Jesteśmy tylko z tatą ciekawi kiedy wrócisz? Czekam na odpowiedź. Papa ;*"
-To mama pyta się kiedy wracam.
-No a kiedy wracasz?
-Nie wiem. Mogę wrócić ale tylko z tobą. Przydałoby się też wrócić na uczelnie
-Kochanie. Z tobą pójdę na koniec świata. Ale zbaczamy z tematu. To kiedy chcesz wrócić?
-Może za 2 dni. Wtedy zejdą ci troszkę te obicia-powiedziałaś, całując Zayn'a w jedną z ran na twarzy.
*puk,puk*
Usłyszeliście pukanie do drzwi.
Proszę-powiedział Zayn
-Sorki, że wam przeszkadzam, ale zrobiłem śniadanie. Zapraszam.
Zayn wstał i poszedł do łazienki a ty zostałaś sama z Liam'em
-Jak się spało Oliwio?
-Dobrze. I proszę nie mów tak oficjalnie Oliwa. Mów mi Oliwka
-No okey Oliwko. Chodź na śniadanie. A tak poza tym ładnie wyglądasz.
Spuściłaś głowę w dół aby ukryć rumieńce. Liam był również bardzo przystojny. Ale ty miałaś Zayn'a i nie chciałaś przywiązywać szczególnej uwagi do Liam'a. Poszłaś do kuchni chłopcy już tam byli. Zajęłaś miejsce pomiędzy nimi. Jedliście śniadanie. Liam wstał aby wstawić wodę na herbatę. Przechodząc obok ciebie musnął cię ręką po karku. Zayn nie zauważył ale ciebie przeszły ciarki.
*dryń, dryń*
Zadzwonił telefon Zayn'a a że był on kulturalny wyszedł aby nie przeszkadzać przy śniadaniu.
-Coś się stało Oliwko?
-Nie. Liam co ty wyprawiasz?
-No nic. Przez przypadek cię tak dotknąłem.
-Tak miło ? Przypadkiem ? Przypadkiem to się dzieci robi
-Ahaś czyli to było miłe. Może jeszcze raz?-powiedział Liam zbliżając się do ciebie
-Nie dziękuję. Odejdź ode mnie i zaparz tą herbatę
Liam odszedł a w tym momencie wszedł Zayn. Usiadł obok ciebie i dał ci buziaka w policzek
-A to za co?
-No a nie mogę cię pocałować od tak?
-Zayn oczywiście, że możesz-odwzajemniałaś się tym samym
-A co wy na to, że pojechać do miasta?-zaproponował Liam
-Ja jestem za-powiedział Zayn- A ty kochanie
-No też. Może kupiłabym sobie coś.
-No to ustalone-powiedział Liam-To kiedy jedziemy ?
-Oliwka?
-Mi wszystko jedno
-Zayn?
-Jak ci pasuje
-No to co wy na to, że wyjedzmy za 30 minut?
-Okey
Poszłaś z Zayn'em do pokoju w którym spaliście przegadaliście całe 30 minut. Zeszliście na dół. Liam był już gotowy. Wyszliście na dwór. Liam zamykał drzwi i pojechaliście do miasta.
Pamiętałaś jeszcze z wycieczki najlepsze centra handlowe.
Weszliście do sklepu, który przyciągnął twoją uwagę. Były tam nie tylko ciuchy damskie ale i też męskie. Wzięłaś sobie parę ciuchów i poszłaś do przymierzalni. Chłopcy oglądali dalej.
Przebierałaś się gdy ktoś wszedł do przebieralnie i zakrył ci oczy.
-Zayn. Chcę przymierzyć ubrania.
-Ale kto powiedział,że jestem Zayn;em
Chłopak zabrał ręce z oczu to był Liam.
-Liam. co ty tu robisz? Wyjdź stąd w tym momencie bo będę krzyczeć.
-Jesteś taka piękna jak się denerwujesz.
-Liam wyjdź.
-No dobrze-powiedział całując cię w usta
-Co ty wyrabiasz wyjdź
Ubrałaś się w swoje ciuchy i wyszłaś z przebieralni. Liam stał obok jakiś ciuchów dla mężczyzn
i oblizywał wargi. Naglę przyszedł do ciebie Zayn i mocno cię objął.
-I jak kwiatuszku. Wybrałaś sobie coś?
-Wiesz Zayn jakoś nic nie jest w moim guście, Wracamy do domu.?
-Ale dopiero przyjechaliśmy
-Wiem ale boli mnie głowa.
-No okey.
-Zayn...
-Tak?
-Jedziemy do twojego domu czy Liam'a?
-No chyba wreszcie do mojego
-To chodźmy po Liam'a i jedźmy.
-Liam
-Tak Zayn?
-Oliwkę boli głowa. Jedziemy już?
-No pewnie.
Wyszliście z centrum. Liam odwiózł was do domu.
-Może wejdziesz?-zaproponował Zayn
-Wiesz jeszcze musze wrócić do domu. Nie będę wam przeszkadzać. Trzymajcie się. Cześć
Liam odjechał a wy poszliście do domu. Nareszcie mogłaś wziąć prysznic i ubrać się w nowe ciuchy.
Zayn siedział w salonie i słuchał muzyki a ty poszłaś się umyć. Po całej kąpieli czułaś się jak nowo narodzona. Sprawdziłaś czas na telefonie była 14:30 widniała tez ikonka koperty. Co oznaczało wiadomość tekstową;
"Kochana Oliwko. Wiem nie masz mojego numeru ale za to ja mam twój. Nie ważne. Wracając. Twój uśmiech jest piękny tak jak cała ty. Tak masz Zayn'a ale możesz go zostawić i mieć mnie. Nie chciałabyś mieć tego
dla siebie? Przyznaj się wiem,że chcesz. Zobaczysz jeszcze cię zdobędę. Trzymaj się ciepło. Papa kochanie <3
Liam"
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Pojawia się nowy chłopak w życiu Oliwi. Przez tego sms'a zaczęła coś czuć, nie zapominając jednocześnie o Zayn'ie. Czy Liam rozkocha ją w sobie? Czy zostanie wierna swojemu wybawcy Zayn'owi.
To wszystko w rozdziale XIII ale
1 kom=Rozdział XIII
Powodzenia :)
Weszliście nie był on wielki, ale nie był też mały. Taki akurat. Poprosiłaś Liam'a o apteczkę. I opatrzyłaś Zayn'a
-Znowu jesteś moją pielęgniareczką.
-Tak. Ale już więcej nie chciałabym. Zayn musisz troszkę no wiesz
-No ustatkować się wiem. Ale teraz już nigdy nie będziesz szła za mną
-No okey teraz się nie ruszaj
Opatrzyłaś Zayn'a a Liam przyniósł coś do picia. Na początku rozmowa się troszkę nie kleiła. Ale później poszło z górki. Gadaliście o wszystkim. Opowiedziałaś Liam'owi był ciekawy. Dochodziła 21:45. Byłaś zmęczona. Chciałaś już powiedzieć Zayn'owi o powrocie do domu,ale on sam na to wpadł.
-Kochanie zbieramy się chyba?
-No jestem strasznie zmęczona.
-A może chcecie spać tutaj. Oboje jesteście zmęczeni a do domu macie 30 minut drogi.
-Co ty na to Oliwko?
-Wszystko mi jedno.
-To skoro Liam nie będzie ci to sprawiać problemu to
-Cała przyjemność po mojej stronie.
Siedzieliście jeszcze chwilkę Zayn skończył sok a ty usnęłaś oparta o jego bark. Nie chciał cię budzić więc wziął cię na ręce i zaniósł do łóżka. Czułaś jak cię podnosi ale nie miałaś już siły mu nic mówić. Zayn położył cię delikatnie i sam położył się obok ciebie. Wtuliłaś się w niego i zasnęliście
*12 godzin później*
Obudziłaś się o 09:45. Zayn nie spał ale ciągle leżał przy tobie i głaskał cię po głowie.
-Dzień Dobry kochanie-powiedział Zayn całując cię
-Dzień Dobry. Jak się spało?
-Przy tobie myszko. Super. A gdy spałaś dostałaś sms'a
-Od kogo?
-Nie będę czytać ci twoich prywatnych sms'ów. Proszę
Zobaczyłaś sms'a był on od mamy
"Córeczko. Mam nadzieję, że dobrze się bawisz :) Ufam ci i wiem, że nie zrobisz nic głupiego. Jesteśmy tylko z tatą ciekawi kiedy wrócisz? Czekam na odpowiedź. Papa ;*"
-To mama pyta się kiedy wracam.
-No a kiedy wracasz?
-Nie wiem. Mogę wrócić ale tylko z tobą. Przydałoby się też wrócić na uczelnie
-Kochanie. Z tobą pójdę na koniec świata. Ale zbaczamy z tematu. To kiedy chcesz wrócić?
-Może za 2 dni. Wtedy zejdą ci troszkę te obicia-powiedziałaś, całując Zayn'a w jedną z ran na twarzy.
*puk,puk*
Usłyszeliście pukanie do drzwi.
Proszę-powiedział Zayn
-Sorki, że wam przeszkadzam, ale zrobiłem śniadanie. Zapraszam.
Zayn wstał i poszedł do łazienki a ty zostałaś sama z Liam'em
-Jak się spało Oliwio?
-Dobrze. I proszę nie mów tak oficjalnie Oliwa. Mów mi Oliwka
-No okey Oliwko. Chodź na śniadanie. A tak poza tym ładnie wyglądasz.
Spuściłaś głowę w dół aby ukryć rumieńce. Liam był również bardzo przystojny. Ale ty miałaś Zayn'a i nie chciałaś przywiązywać szczególnej uwagi do Liam'a. Poszłaś do kuchni chłopcy już tam byli. Zajęłaś miejsce pomiędzy nimi. Jedliście śniadanie. Liam wstał aby wstawić wodę na herbatę. Przechodząc obok ciebie musnął cię ręką po karku. Zayn nie zauważył ale ciebie przeszły ciarki.
*dryń, dryń*
Zadzwonił telefon Zayn'a a że był on kulturalny wyszedł aby nie przeszkadzać przy śniadaniu.
-Coś się stało Oliwko?
-Nie. Liam co ty wyprawiasz?
-No nic. Przez przypadek cię tak dotknąłem.
-Tak miło ? Przypadkiem ? Przypadkiem to się dzieci robi
-Ahaś czyli to było miłe. Może jeszcze raz?-powiedział Liam zbliżając się do ciebie
-Nie dziękuję. Odejdź ode mnie i zaparz tą herbatę
Liam odszedł a w tym momencie wszedł Zayn. Usiadł obok ciebie i dał ci buziaka w policzek
-A to za co?
-No a nie mogę cię pocałować od tak?
-Zayn oczywiście, że możesz-odwzajemniałaś się tym samym
-A co wy na to, że pojechać do miasta?-zaproponował Liam
-Ja jestem za-powiedział Zayn- A ty kochanie
-No też. Może kupiłabym sobie coś.
-No to ustalone-powiedział Liam-To kiedy jedziemy ?
-Oliwka?
-Mi wszystko jedno
-Zayn?
-Jak ci pasuje
-No to co wy na to, że wyjedzmy za 30 minut?
-Okey
Poszłaś z Zayn'em do pokoju w którym spaliście przegadaliście całe 30 minut. Zeszliście na dół. Liam był już gotowy. Wyszliście na dwór. Liam zamykał drzwi i pojechaliście do miasta.
Pamiętałaś jeszcze z wycieczki najlepsze centra handlowe.
Weszliście do sklepu, który przyciągnął twoją uwagę. Były tam nie tylko ciuchy damskie ale i też męskie. Wzięłaś sobie parę ciuchów i poszłaś do przymierzalni. Chłopcy oglądali dalej.
Przebierałaś się gdy ktoś wszedł do przebieralnie i zakrył ci oczy.
-Zayn. Chcę przymierzyć ubrania.
-Ale kto powiedział,że jestem Zayn;em
Chłopak zabrał ręce z oczu to był Liam.
-Liam. co ty tu robisz? Wyjdź stąd w tym momencie bo będę krzyczeć.
-Jesteś taka piękna jak się denerwujesz.
-Liam wyjdź.
-No dobrze-powiedział całując cię w usta
-Co ty wyrabiasz wyjdź
Ubrałaś się w swoje ciuchy i wyszłaś z przebieralni. Liam stał obok jakiś ciuchów dla mężczyzn
i oblizywał wargi. Naglę przyszedł do ciebie Zayn i mocno cię objął.
-I jak kwiatuszku. Wybrałaś sobie coś?
-Wiesz Zayn jakoś nic nie jest w moim guście, Wracamy do domu.?
-Ale dopiero przyjechaliśmy
-Wiem ale boli mnie głowa.
-No okey.
-Zayn...
-Tak?
-Jedziemy do twojego domu czy Liam'a?
-No chyba wreszcie do mojego
-To chodźmy po Liam'a i jedźmy.
-Liam
-Tak Zayn?
-Oliwkę boli głowa. Jedziemy już?
-No pewnie.
Wyszliście z centrum. Liam odwiózł was do domu.
-Może wejdziesz?-zaproponował Zayn
-Wiesz jeszcze musze wrócić do domu. Nie będę wam przeszkadzać. Trzymajcie się. Cześć
Liam odjechał a wy poszliście do domu. Nareszcie mogłaś wziąć prysznic i ubrać się w nowe ciuchy.
Zayn siedział w salonie i słuchał muzyki a ty poszłaś się umyć. Po całej kąpieli czułaś się jak nowo narodzona. Sprawdziłaś czas na telefonie była 14:30 widniała tez ikonka koperty. Co oznaczało wiadomość tekstową;
"Kochana Oliwko. Wiem nie masz mojego numeru ale za to ja mam twój. Nie ważne. Wracając. Twój uśmiech jest piękny tak jak cała ty. Tak masz Zayn'a ale możesz go zostawić i mieć mnie. Nie chciałabyś mieć tego
dla siebie? Przyznaj się wiem,że chcesz. Zobaczysz jeszcze cię zdobędę. Trzymaj się ciepło. Papa kochanie <3
Liam"
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Pojawia się nowy chłopak w życiu Oliwi. Przez tego sms'a zaczęła coś czuć, nie zapominając jednocześnie o Zayn'ie. Czy Liam rozkocha ją w sobie? Czy zostanie wierna swojemu wybawcy Zayn'owi.
To wszystko w rozdziale XIII ale
1 kom=Rozdział XIII
Powodzenia :)

Czeeeekam na next :33 Boski rozdział :3
OdpowiedzUsuń