środa, 26 marca 2014

Rozdział IX

Przespałaś całą noc. Ale tym razem obudziłaś się pierwsza od Zayn'a. Poszłaś do toalety. A później do sypialni po swój telefon. Zobaczyłaś dwie nie odczytane wiadomości.  Pierwsza była od mamy:
"Hej córeczko. Przyjeżdżasz już dzisiaj do domu?"
Natychmiast odpisałaś chodź była 06;15 
"Tak mamusiu. Własnie miałam ci napisać"
Drugi sms był od niezapisanego numeru. To nie mógł być Zayn bo jego numer już masz. Więc to mógł być ten chłopak. Louis albo Harry.
"No a jednak z nim spałaś. Jak mogłaś! Zachowujesz się jak dziwka! Odejdź od niego i bądź moja"
Nie odpowiedziałaś. Po prostu usunęłaś sms'a żeby go nie widzieć i żeby Zayn też go nie zobaczył.
-Oliwka! Kochanie! Gdzie jesteś? Skarbiee! 
-Tu Zayn w sypialni... 
-No wszędzie cię szukam
-Serio? Na pewno dopiero wstałeś.
-No może-Zayn złapał cię za rękę i przyciągnął do siebie jak to on robił zawsze-Aaa może jakiś buziak na powitanie
-No może... Proszę-pocałowałaś Zayn'a w policzek
-Wiesz co? Tylko tyle? Ale mnie stać na więcej
Zayn powoli, delikatnie dotykał twoich ust lekko je podgryzając. Zawsze robił to tak namiętnie, tak podniecająco. Całowaliście się chyba 10 minut. 
-Zayn musisz, mnie zawieść do domu. Mama do mnie pisała.
-No okey nie ma sprawy. Mam cię zawieść teraz czy później. Kiedy chcesz się mnie pozbyć?
-Ah Zayn ty zawsze musisz coś dopowiedzieć. Mama do mnie pisała już się o mnie martwi
-Oj kochanie ja się z tobą droczę.Chodź zjemy śniadanie i pojedziemy. 
-Nie wiesz co chce się już przebrać chodzę w tych ciuchach-wskazujesz palcem-już od 2 dni Zayn jedźmy teraz. Proszę!!!
-No dobrze. Idź się przebrać.
-Aha czyli nie chcesz żebym przebierała się przy tobie? Ok.
-Nie no! Kurcze eh jak ty umiesz złapać za słówka 
-Wybacz. -idziesz do łazienki.- Zayn drzwi się zacięły nie mogę wejść to toalety 
-Oj co za pech. Przebieraj się przy mnie
-Ale napraw to.!
-Nie dam rady. Zatrzasnęły się na pewno. Przebieraj się!
-Jesteś okropny
Nie chciałaś się przebierać prze  Zayn'ie byłaś szczupła, nawet bardzo szczupła ale i tak czułaś się nie atrakcyjna.
-No Oliwcia.
-Dobra.
Widział twoje nogi a miałaś je  bardzo długie i to one były twoim atutem. Zdjęłaś koszulkę Zayn'a miałaś na prawdę płaski brzuch i do tego wysportowany. Ale ty tego nie widziałaś. Przebrałaś się a Zayn patrzył się na ciebie z tym jego uśmieszkiem
-I jak zadowolony?
-Jaki ty masz piękny brzuszek. Do tego piękne nogi i jeszcze cała jesteś piękna.
-Dziękuję. Jedźmy
Wyszliście na zewnątrz pogoda była strasznie zmienna gdy dojechaliście do domu wyszłaś z  auta.
Kierowałaś się w stronę domu
-Oliwka-krzyknął Zayn otwierając okno.
-Tak kochanie.
-Ooo dawno tak do mnie nie mówiłaś. Ale wracając mogę do ciebie przyjechać tak jakoś o 13:00?
-Mam czekać 3 godziny? Nie możesz wcześniej ?
-Nie za bardzo muszę coś załatwić.
-Ale Zayn mam nadzieję, że nic związanego z wiesz kim
-Nic w tym stylu. No coś ty.
-Dobra jedź i wracaj szybko!
-Papa.
Zayn odjechał a ty weszłaś do domu. Myślałaś, że będzie przesłuchanie a tu nic. Zjadłaś z rodzicami śniadanie i poszłaś do swojego pokoju. Ciuchy w których byłaś szybko wrzuciłaś do kosza na brudne ubrania i włożyłaś to:
Wzięłaś książkę do ręki. Chciałaś żeby jak najszybciej wybiła 13;00
*Dwie i pół godziny później*
*puk* *puk* usłyszałaś pukanie do drzwi. Weszła mama
-Kochanie ktoś do ciebie.
Już myślałaś, że to Zayn przyjechał wcześniej. Tak bardzo się ucieszyłaś. 
-Cześć Oliwka- chłopak wszedł do pokoju ale to nie był Zayn. To był Louis.
-Co ty tu do cholery robisz? Wynoś się stąd bo zacznę krzyczeć.
-Oj Oliwko co ty? Przecież jestem twoim kolegom z roku. Zapomniałaś?
-Niestety nie.
-Myślałem, że zobaczymy się jutro. Chyba ten twój chłoptaś otrząsnął się szybciej niż myślałam.
-Jesteś ehh.. Wynoś się! JUŻ!
-Co ty się tak denerwujesz? Okres masz czy coś? Aaa może już się z nim przespałaś i cię zostawił?
-Nie gadaj takich głupot Zayn mnie nie zostawi. 
-Tiaa..- Louis podszedł do półki z książkami.- Bardzo lubisz czytać widzę.
-Tak lubię bardzo. Możesz już iść.
-Aaa czekasz na swojego chłopczyka tak?
-Może co cię to interesuje?
-Mnie dużo. Ale ja to wiem. Będzie tu za jakieś 7 minut. Stoi na światłach.
-Aaa ty skąd wiesz?
-Nie twój interes. No będę się zbierać. Chciałem zobaczyć jak mieszka moje kochanie...
-Nie mów tak!
-Nie ładnie tak przerywać misiu. A więc nie chce żeby pod twoim dachem coś się wydarzyło więc idę. Papa kochanie-podchodzi do ciebie i cię całuje
-Wynoś się stąd! Już! I nie wracaj tu już nigdy!
-Co się tak denerwujesz?
Podchodzisz do drzwi-Wynoś się!
Louis wyszedł z twojego pokoju. Wychodząc klepnął cię w tyłek. Byłaś bardzo zdenerwowana. Gdy wyszedł trzasnęłaś drzwiami i podeszłaś do okna. Miałaś nadzieje, że Zayn i Louis nie spotkają się przed twoim domem. Na szczęście nie doszło do tego. Louis zniknął a za chwilkę przyjechał  Zayn.
-Cześć kochanie-powiedział Zayn wchodząc do twojego pokoju.-Twoja mama mnie wpuściła.
Siedziałaś na łóżku tyłem do drzwi 
-Oliwko kochanie
Poczułaś rękę Zayn'a na barku swoją prawą ręką złapałaś jego rękę. Zrobił kółko i teraz był już przodem do ciebie
Zayn bez słowa z pełną powagą usiadł na przeciwko ciebie,  Złapał cię za twoje obie ręce. Miałaś spuszczoną głowę....
Ciągle z głową w dół oparłaś się o jego bark
-Kocham cię  
-Ja ciebie też. Ale Oliwko. Dlaczego płaczesz?
-Nie chcę cię stracić.
-Ale dlaczego miałabyś mnie stracić? Ktoś ci coś powiedział? A może znowu dostałaś  jakiegoś sms'a?
-Nie Zayn tylko Louis tu był
-Kurwa! Zrobił ci coś?
-Nie Zayn ale on miał czelność przyjść do mojego domu. Rozumiesz? I jeszcze pocałował mnie to było takie obrzydliwe. Te usta były okropne. *płaczesz*
-Ciii Oliwka. Zapomnij. Zapomnij o nim o o tym ehh.. o tym pocałunku.
-Zayn proszę cię wyjedźmy gdzieś. Gdzie ich  nie ma. Może to przesada. Ale ja się boję.
-Ale nie masz czego Oliwko jeśli jestem przy tobie to nic ci nie będzie. 
-A jeśli cię nie będzie?
-Nie ma takiej możliwości. Nigdy cię nie zostawię.
-Zayn...
-Tak kochanie?
-Wyjedźmy stąd. Najlepiej gdzieś za miasto jak najdalej od tego hałasu i od nich.
-Mam domek za miastem. Ale co twoi rodzice na to?
-Nie wiem. I guzik mnie to interesuję. Jestem pełnoletnia! Pojedźmy dzisiaj w nocy. Zostawię im kartkę. Napisze żeby się nie martwili, i że będę z tobą i że pomiędzy nami do niczego nie dojdzie.
-Wiesz co? Oliwko?
-Tak Zayn?
-Długo już z tym czekałem. Ale  jak już tak ze sobą przebywamy to jesteśmy znajomymi. Tak?
- No tak.
-A ja chcę czegoś więcej. Oliwko. Czy będziesz moją na zawsze?
Wyjął pierścionek
Milion myśli przebiegało ci przez głowę. Czy to nie za wcześnie? Co to będzie? Przecież nie znamy się za dobrze. Co ja mam powiedzieć?
-Oliwko. To jak?
-Wiesz Zayn....


------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Co odpowie Oliwia? Zgodzi się? Czy też nie? Odpowiedź w rozdziale 10. 
Rozdział ukaże się gdy pod tym będzie przynajmniej 1 komentarz. Powodzenia... 
    

 

2 komentarze:

  1. Super <333 pamiętaj ja czytam xD i czekam na next *.* => ale to już wiesz także nwm co dodać :D
    Poprostu nic dodać nic ująć :* tylko WOW z tymi oświadczynami ;)))

    OdpowiedzUsuń