Ten pierścionek to było wielkie zaskoczenie dla ciebie. Nie spodziewałaś się tego. Tak Zayn był zwariowany. I miewał zwariowane pomysły. Ale gdy usłyszałaś te słowa
"Oliwko. Czy będziesz moją na zawsze?"
Myślałaś jak będzie wyglądać twoje życie z nim. Ale jednocześnie myślałaś czy się zgodzić. To była bardzo trudna decyzja. [...]
-Oliwko. Ja tu ciągle czekam na odpowiedź.
Twoje rozmyślenia przerwał ci Zayn. Ale i tak ciągle nie wiedziałaś co powiedzieć.
-Więc Zayn- twój głos zatrzymał się. Bo nie wiedziałaś co powiedzieć
-Może jesteś troszkę zaskoczona tym pytaniem ale...
-TROSZKĘ? Raczej bardzo.
-Słuchaj. Jeśli nie chcesz odpowiedzieć mi teraz ja poczekam.
-Nie. Jak będę tak odwlekać to ci nigdy nie odpowiem.
-Racja. Więc jaka decyzja. Wyjdziesz za mnie?
-Zayn. Nie znam cię długo ale wiem, że chce spędzić z tobą resztą życia....Tak Zayn wyjdę za ciebie.
Zayn wsunął ci pierścionek na palec a ty przytuliłaś go mocno. Zawsze gdy widziałaś to na filmach płakałaś. I marzyłaś czyli twoje marzenie się spełniło.
-Wiesz co Zayn. To zawsze było moje marzenie. Wiesz taka scena jak w filmie.
-No widzisz. Twoje marzenie się w końcu spełniło.
-Tak. Ale i tak nie zmieniłam zdania chce stąd wyjechać.
-No dobrze to kiedy chcesz?
-Dzisiaj już zaraz. Tylko się spakuję.
-Ale to miało być wieczorem.
-No to poczekamy aż rodzice pójdą spać. Ale spakować się mogę. Tak?
-No tak oczywiście.
Wyjęłaś walizkę z szafy. Czułaś się tak jak w dniu wyjazdu tutaj. Ale to nie było to. Zabrałaś najpotrzebniejsze rzeczy. Rodzice chodzili spać wcześnie bo o 22:00 ale musieliście trochę poczekać. W czasie na oczekiwanie wybicia 22:00 czyli jakieś 3,5 godziny, Ciągle gadaliście.
*4 godziny później*
Zayn zjadł z wami kolację powiedziałaś, że zrobicie jakiś projekt i prześlecie Nikoli bo macie pracę w grupach. Poczekaliście do północy. Wyjęłaś kartkę i zaczęłaś pisać.
"Mamo. Tato. Nie robiliśmy z Zayn'em żadnej pracy. Mamy teraz wolne na uczelni. I Zayn postanowił pokazać mi miasto, i swój domek za nim. Tak to mój chłopak..."
-Ej Oliwcia nie pomyliłaś się chyba narzeczony.
-Oj Zayn nie przerywaj
"[...] Ale spokojnie nie martwcie się. Nie zrobię nic głupiego. Jestem już pełnoletnia. Za parę dnia mam 20 urodziny. Ale nie zamierzam jeszcze uprawiać seksu. Najpierw szkoła później się zobacz ;). Więc nie martwcie się nic mi nie będzie. Zobaczymy się za parę dni. Papa ;*"
-Skończyłam. Możemy jechać.
-Okey chodźmy
Zayn wziął twoje walizki i cicho zeszliście na dół. Zostawiłaś list na stole w jadalni. Wyszliście po cichutku. Wieczór był zimny. Wiał mocny ostry wiatr. Zayn otworzył ci drzwi do auta. Na tylne siedzenia. Zayn położył twoją walizkę. Jechaliście ok 5 godzin ale ty je przespałaś.
-Kochanie wstajemy. Jesteśmy na miejscu.
Otworzyłaś oczy i spojrzałaś na Zayn'a był on uśmiechnięty. Wyszliście na zewnątrz. Zayn wyjął z kieszeni klucze i otwierał drzwi. W tym momencie ktoś podszedł cię od tyłu. "Zatkał " twoje usta ręką próbowałaś krzyczeć bo oddalałaś się od Zayn'a Ugryzłaś nieznaną osoba w rękę
-Zayn ratuj!!!
-Co to kurwa?!
Zayn biegł w twoim kierunku. Ale niestety ktoś mu przeszkodził...
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Pod poprzednim postem pojawił się 1 komentarz z czego jestem bardzo zadowolona. Zakończone w taki momencie. Może troszkę jesteście ciekawi co będzie dalej Nie wiem.. Może będzie was interesować. Czy Zayn uratuje Oliwię.? Co się z nią stanie jeśli jednak mu się to nie uda przez 2 innych zbirów. Dowiecie się wszystkiego w rozdziale XI ale warunek
komentarz=Rozdział XI
Super czekam na next :D pamiętaj ja czytam xD lubię czytać opowiadania xD ale nie o tym :) no to czekam na next i nie przestawaj pisać bo piszesz superowe opowiadanie :D no to chyba na tyle xD kc :*
OdpowiedzUsuń