wtorek, 18 marca 2014

Rozdział III

Przez całą noc nie mogłaś zasnąć. *Skąd on zna moje imię?* to najbardziej nie dawało ci spokoju. Ciągle powtarzałaś sobie słowa "Masz rację Oliwko. Dobranoc". Jeszcze jutro jechałaś zobaczyć swoją szkołę. Miałaś nadzieję, że tam będzie wyglądał na tyle lat co ty no może miał trochę więcej lat niż 19 wyglądał na 21. Wszystko okaże się jutro w szkole. Dochodziła 05:25 zasnęłaś.
*2 godziny później*
Obudziłaś się parę godzin później a czułaś się jakbyś spała całą wieczność. Byłaś strasznie zaspana. Zeszłaś na dół. Rodzice jeszcze spali. Zrobiłaś sobie śniadanie nie miałaś wielkiego wyboru zjadłaś płatki z mlekiem.
Poszłaś do swoje pokoju umyłaś zęby i założyłaś to:

-Nie lubię tej koszuli. Ale na zwiedzanie szkoły mogę. Tak odświętnie- powiedziałaś te słowa zapinając ostatni guzik w koszuli. 
Zrobiłaś lekki makijaż i zeszłaś na dół.
Rodzice kończyli już śniadanie.
-Witaj córeczko. Jak ci się spało
-Wiesz mamo nie spałam długo. Zaczytałam się znalazłam bardzo fajną książkę iii tak jakoś wyszło, że poszłam spać po północy. Ale nie ważne. Jedziemy nie mogę się doczekać.
Mam uśmiechnęła się włożyła talerze do zmywarki  i poszła się ubrać.
-To ty się ubierz a ja pójdę już do auta. Dobrze mamo?? 
-Tak, tak córeczko idź zaraz przyjdę
Z samej ciekawość poszłaś pierwsza do auta żeby zobaczyć czy nie ma tam tego chłopaka. Nie było go. Było ci trochę smutno bo miałaś nadzieje, że zobaczysz te idealne rysy twarzy no ale trudno. Wsiadłaś do samochodu i za chwilkę przyszła mama.
Weszła do auta i odpaliła silnik. Przez całą drogę nie odzywałyście się. Ty słuchałaś muzyki a mama  skupiała się na drodze. Droga nie była długa jechaliście 10 minut. Szkoła była ogromna. W końcu studia.
-Mamo dam sobie radę zresztą i tak zadzwonię do ciebie żebyś do mnie przyjechała. Nie będę się sama szwendać. Nie znam tak dobrze tego miasta
-No dobrze ale Oliwko, musisz po całym zwiedzaniu i tym wszystkim musisz zadzwonić do taty bo ja mam rozmowę o prace.
-No dobrze na pewno nie będzie to długo trwać.No to papa mamusiu.
- Papa Oliwko miłego dnia.
Wyszłaś z samochodu ale za nim zamknęłaś drzwi mama powiedziała :
-Nie martw się córciu będzie dobrze. 
Uśmiechnęłaś się i poszłaś a mama odjechała,
Miałaś zgłosić cię do sekretariatu po plan szkoły i  nazwiska nauczycieli. Było to przy głównym wejściu a było tam bardzo łatwo trafić. Przy wejściu stali jacyś uczniowie. Też byli w kolejce po plan i nazwiska. Więc od razu mogłaś poznać parę osób.
-Cześć jestem Nikola. Przeprowadziłam się tu z Polski 
-Hej. jestem Oliwka również jestem z Polski. Miło mi cie poznać.
Po godzinie miałaś już swoją paczkę. Niektórzy byli tak jak ty z pierwszego roku a niektórzy z drugiego. Więc znali już tą szkołę więc pomogli wam ją poznać.
Przez całe dzień oprowadzań myślałaś o tym chłopaku. Myślałaś, że będzie on tutaj ale nie było po twojej myśli. Całe oprowadzania skończyło się o 15:10. O 15 zadzwoniłaś do ojca aby przyjechał do ciebie. 
Pożegnałaś się z nowo poznanymi znajomymi i poszłaś do auta. Tata wypytał cię o wszystko a kiedy podjechaliście pod dom zobaczyłaś go tam.
-Eeee tato idź do domu ja musze jeszcze zadzwonić
-No dobrze przecież nie musisz mi się ze wszystkiego tłumaczyć 
Tata wszedł do domu a ty wyciągnęłaś telefon i udawałaś, że piszesz nagle usłyszałaś
-Nie musisz udawać, że z kimś piszesz mnie nie jest tak łatwo oszukać.
-Eee.. No dobrze chciałam po prostu dowiedzieć się na kogo tutaj tak czekasz. Jesteś tutaj odkąd jestem. Jesteś może sąsiadem z tego domu-wskazałaś na dom o który był oparty.
-Nie dobrze jest być takim ciekawski. Oliwio nie zawracaj sobie głowy idź do domu robi się chłodno. Żegnaj...
Chłopak uśmiechnął się i spojrzał w niebo wyciągnął paczkę papierosów i zapalił. Odeszłaś. Ostatni raz spojrzałaś się na niego przed wejściem do domu. Zaciągał się własnie papierosem. I gdy robił to wyglądało to perfekcyjnie
Nie jadłaś kolacji tylko weszłaś do swojego pokoju i od razu pobiegłaś do okna. Stał tam ciągle paląc tę samą fajkę spojrzał się pokręcił głową i opuścił głowę odwróciłaś się na chwilę aby sprawdzić godzinę. Gdy odwróciłaś jego już nie było

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz