Była 01:30 a ty nie spałaś dalej. Nagle dostałaś sms'a był to Zayn.
"Kochanie dlaczego nie śpisz? Zaśnij i śnij o mnie ;) Jutro zobaczymy się znowu. Tylko mam do ciebie prośbę. Nie mów o mnie twoim znajomym. Dziękuję ;* a teraz śpij. Dobranoc malutka <3"
Nie miałaś zamiaru nic mówić znajomym. Nawet nie miałabyś kiedy. Ale skąd on wie że nie śpisz. To najbardziej cię zastanawiało. Ale byłaś już bardzo zmęczona dochodziła 02:00 więc postanowiłaś zapomnieć o bożym świecie i zasnąć
*4 godziny później*
Sięgnęłaś telefon aby sprawdzić godzinę. Było parę minut po 06:00. Wstałaś i wzięłaś jakąś książkę. Dopiero po wzięciu okna zorientowałaś się, że okno było uchylone całą noc. Wracając do łóżka z książką podeszłaś do lustra aby zrobić sobie koka.
Zaczytałaś się i nie wiedząc kiedy wybiła 08:45 ktoś zapukał do twoich drzwi. Była to mama.
-Kochanie jakiś kolego do ciebie.
Uśmiechnęłaś się. Mama oddaliła się a do pokoju wszedł wysoki, szczupły chłopak. Tak był to Zayn. Cieszyłaś się ale nie chciałaś, by byłoby to po tobie poznać. Mama zamknęła drzwi.
-Witaj kochanie. Jak ci się spało?- zapytał Zayn siadając na łóżku.
-Cześć Zayn nie mogłam spać. Chyba jak sam wiesz. Ale gdy już zasnęłam śnił mi się najpiękniejszy chłopak na świecie
-Oliwko. Czy mam być zazdrosny?
-Ależ nie Zayn przecież mówię o tobie.
Dzisiaj byłaś bardziej odważna. Rozmawiałaś z nim jakbyście znali się wieczność.
-Aaa czym zawdzięczam tę poranną wizytę?-zapytałaś się Zayn z czystej ciekawości
-No wiesz. Chciałem cię obudzić czułym pocałunkiem ale jednak wyprzedziłaś mnie.
-Wiesz Zayn...- chłopak pocałował cię więc nie dał skończyć ci zdania
-Nic nie mów kochana. Po prostu bądź...
Nic nie mówiłaś. Miałaś ochotę oprzeć głowę o ramię Zayn'a. Chyba to wyczuł. Przysunął się bliżej ciebie i lekko przytulił do ciebie. Poczułaś jego zapach, poczułaś to ciepło. Przeszkadzał ci tylko zapach papierosów ale to nie ważne chciałabyś aby ta chwila trwała wiecznie. Niestety przerwał ją sms od twojego byłego chłopaka. Wzięłaś telefon do ręki przeczytałaś, ze cię przeprasza itd. Rzuciłaś telefon o podłogę.
-Co się stało kochanie?- zapytał chłopak niskim spokojnym głosem
-Nic to tylko mój BYŁY chłopak. Chce o nim zapomnieć ale przez te jego sms'y po prostu nie mogę. A chce. Zayn ja...
Chłopak przyłożył lekko swoją dłoń do twoich ust oznaczało to,że masz nic nie mówić.
-Spokojnie kochanie-chłopak szepnął ci do ucha.-Nie martw się zapomnisz o nim.
Chłopak podniósł twój telefon i złożył go. Nic mu się nie stało. Wróciliście do tej samej pozycji tylko tym razem głowę miałaś opartą o jego tors.
-Wiesz co Oliwko. Chciałbym żeby ta chwila trwała wiecznie
-Ja też Zayn, ja też. Tylko zastanawiam się czy to się nie dzieje zbyt szybko. Przecież ja cie wcale nie znam.
-Sam siebie nie znam do końca. A kochana będę musiał wyjechać na parę dni. Mam nadzieje, że o mnie nie zapomnisz.
-No coś ty Zayn o tobie. Nigdy
-Dlaczego mówisz do mnie tylko Zayn. Zobacz przecież ja nazywam cię moim kochaniem i tak dalej a ty? Tylko Zayn no proszę cię
-No dobrze Za.. kochanie.
Miałaś ochotę spojrzeć mu prosto w oczy i pocałować. Albo przytulić...
-Wiesz co misiu muszę już lecieć zobaczymy się nie długo. Ale najpierw daj mi swój telefon.
Wzięłaś telefon i podałaś Zayn'owi miał zimne ręce. Chciałaś trzymać je jak najdłużej. Ale Zayn wziął telefon w obie dłonie a ty wstałaś. Chciałaś otworzyć okno bo było duszno. Ale chłopak złapał cię za rękę i z powrotem siedziałaś na łóżku. Zayn wpisywał swój numer i zapis się jako "Twoje kochanie ;*"
Zayn wstał więc zrobiłaś to samo. Uśmiechnęłaś się do Zayn'a a on przyciągnął cię do siebie. Przytulił cię.
-Wiesz co Oliwko..
-Tak kochanie?
-Kocham cię. I nigdy nie przestanę
-Nigdy nie mów nigdy.
-Ale ja to wiem. Nigdy cię nie skrzywdzę i nikt nie skrzywdzi ciebie. Tylko proszę. Przez te parę dni bądź ostrożna. Zwłaszcza na uczelni.
-Dobrze Zayn
Przytuliłaś się do niego jeszcze mocnej. On odsunął cie od niego i pocałował namiętnie w usta. Zaczął wkładać swoje ręce pod twoją bluzkę.
Odrzuciłaś go...
-Nie Zayn przepraszam. Ale to się dzieje ze szybko. Wybacz.
-Ty mnie przepraszasz? To ja powinienem błagać cię o wybaczenie. Zachowałem się jak gówniarz.Wybaczysz mi?
-Tak Zayn wybaczę...
Pocałowałaś go w policzek. Po oczach było widać, że mu się to podobało. Jeszcze raz cię przytulił i szepnął do ucha
-Kochanie dziękuję ci. Ale teraz muszę już iść.
-A kiedy wrócisz?
-Nie długo Oliwko. Nie długo.
Chłopak powoli podszedł do drzwi i ostatni raz spojrzał się na ciebie. Uśmiechnęłaś się a on zrobił to samo.
<3
OdpowiedzUsuń