Zachowywaliście się z Zayn'em jakbyście nie widzieli się od paru lat. Całowaliście się namiętnie Zayn miał już ci odpiąć stanik. Ale nagle odsunął się od ciebie, jakby ktoś go uderzył
-Zayn co się stało?
-Nie mogę. Nie chcę cię wykorzystać. Jeszcze na dole są twoi rodzice. Nie Oliwko nie możemy tego zrobić.
Nie odpowiedziałaś. Poprawiłaś bluzkę i pocałowałaś Zayn'a w policzek.
-Okey. Zayn rozumiem. Nawet nie jestem jeszcze gotowa. Nie chciałam sprawiać ci noo ee zawodu... Przepraszam
-Ale skarbie-Zayn pocałował cię w obie dłonie-Nie możesz się zmuszać. Jeśli będziesz tylko gotowa.
-Dobrze Zayn. Dziękuję, że mnie rozumiesz.
Zayn podszedł do odtwarzacza CD wyjął z kurtki jakąś płytę i puścił muzykę. Z głośników wydobyła się piękna melodia. Nie znałaś wykonawcy ale była to piękna piosenka
Zayn podszedł do ciebie. Założyłaś mu ręce na barki. Złapał cię nad biodrami i przyciągnął do siebie. Tańczyliście blisko siebie. Gdy skończyła się pierwsza piosenka w głośnikach usłyszałaś drugi kawałek który był ci już znany
Kliknij aby posłuchać
-Ta piosenka będzie nasza-szepnął ci Zayn do ucha- Tylko nasz i to na zawsze
-Na zawsze?-spytałaś
-Na zawsze. Do końca i jeden dzień dłużej.
-Jejku Zayn to takie...
-Ciii...-przerwał ci Zayn- Nic nie mów po prostu bądź
Zayn przyciągnął cię mocnej do siebie i pocałował w czoło. Tańczyliście cały czas i tylko do tych dwóch piosenek.
Wasz romantyczny taniec przerwało wam pukanie do drzwi
-Proszę-powiedziałaś
Do pokoju wszedł Liam uśmiechnięty jak to zawsze on. Zamknął za sobą drzwi.
-Cześć kochani-wykrzyknął
-Cześć Liam-powiedział Zayn
-Cześć-powiedziałaś bez entuzjazmu
Kliknij aby posłuchać
-Ta piosenka będzie nasza-szepnął ci Zayn do ucha- Tylko nasz i to na zawsze
-Na zawsze?-spytałaś
-Na zawsze. Do końca i jeden dzień dłużej.
-Jejku Zayn to takie...
-Ciii...-przerwał ci Zayn- Nic nie mów po prostu bądź
Zayn przyciągnął cię mocnej do siebie i pocałował w czoło. Tańczyliście cały czas i tylko do tych dwóch piosenek.
Wasz romantyczny taniec przerwało wam pukanie do drzwi
-Proszę-powiedziałaś
Do pokoju wszedł Liam uśmiechnięty jak to zawsze on. Zamknął za sobą drzwi.
-Cześć kochani-wykrzyknął
-Cześć Liam-powiedział Zayn
-Cześć-powiedziałaś bez entuzjazmu
-Co tam u was dawno się nie widzieliśmy co nie?
-Bardzo-powiedziałaś cicho patrząc się na Liam'a "spode łba"
-Co ci jest Oliwka?-zapytał Zayn
-Mi nic...
Zapadła chwila milczenia. Przerwał ją Liam
-Może wam przeszkadzam?
-Nie no co ty- powiedział Zayn
A tobie Oliwko?
-Nie skądże-powiedziałaś próbując nie patrzeć na Liam'a
Znowu zapadła cisza. . Twoja mama weszła do pokoju
-Cześć kochani.Przepraszam że wam przeszkadzam ale pomyślałam, że może czegoś się napijecie i może coś zjecie. Proszę
Mama postawiła tacę z ciastem i piciem na biurko i wyszła. Zostaliście tylko w trójkę.
Ty stałaś przy Zayn'ie otulona jego ramieniem a Liam stał obok łóżka.
-To-zaczął Liam- Jak tam u was?
Spojrzałaś się na Zayn'a a Zayn na ciebie.
-Wszystko dobrze. Jest wspaniale. Prawda Zayn?
-Jest nieziemsko kocham Oliwkę najbardziej na świecie.
-A co u ciebie Liam?-zapytałaś
-U mnie okey. Kurczę. Dlaczego ja nie mogę mieć szczęścia w miłości ?
-No wiesz Liam- zaczął Zayn
-Kiedyś na pewno kogoś spotkasz-dokończyłaś ściskając Zayn'a
-Mam taką nadzieje-powiedział Liam puszczając ci oczko.
Obrzydzało cię to. Przypomniałaś sobie w jednej chwili o tym sms'ie od niego. Cały czas Liam patrzył się na ciebie. Cisz trwała ok. 10 min.
-No to ja się będę zbierać-zaczął Liam
-Ale dopiero co przyjechałeś-wtrącił Zayn- i już chcesz jechać?
-Byłem w okolicy. I tak wpadłem na chwilkę. A poza tym piękna piosenka.-powiedział Liam
Szedł w wasza stronę powoli. Wyciągnął rękę do Zayn'a w celu pożegnania. Zayn szybko wyciągnął dłoń w tym samym geście. Później Liam zwrócił się ku tobie. Również wyciągnął rękę.
-Cześć-wymamrotałaś nie podając mu ręki
-Bardzo-powiedziałaś cicho patrząc się na Liam'a "spode łba"
-Co ci jest Oliwka?-zapytał Zayn
-Mi nic...
Zapadła chwila milczenia. Przerwał ją Liam
-Może wam przeszkadzam?
-Nie no co ty- powiedział Zayn
A tobie Oliwko?
-Nie skądże-powiedziałaś próbując nie patrzeć na Liam'a
Znowu zapadła cisza. . Twoja mama weszła do pokoju
-Cześć kochani.Przepraszam że wam przeszkadzam ale pomyślałam, że może czegoś się napijecie i może coś zjecie. Proszę
Mama postawiła tacę z ciastem i piciem na biurko i wyszła. Zostaliście tylko w trójkę.
Ty stałaś przy Zayn'ie otulona jego ramieniem a Liam stał obok łóżka.
-To-zaczął Liam- Jak tam u was?
Spojrzałaś się na Zayn'a a Zayn na ciebie.
-Wszystko dobrze. Jest wspaniale. Prawda Zayn?
-Jest nieziemsko kocham Oliwkę najbardziej na świecie.
-A co u ciebie Liam?-zapytałaś
-U mnie okey. Kurczę. Dlaczego ja nie mogę mieć szczęścia w miłości ?
-No wiesz Liam- zaczął Zayn
-Kiedyś na pewno kogoś spotkasz-dokończyłaś ściskając Zayn'a
-Mam taką nadzieje-powiedział Liam puszczając ci oczko.
Obrzydzało cię to. Przypomniałaś sobie w jednej chwili o tym sms'ie od niego. Cały czas Liam patrzył się na ciebie. Cisz trwała ok. 10 min.
-No to ja się będę zbierać-zaczął Liam
-Ale dopiero co przyjechałeś-wtrącił Zayn- i już chcesz jechać?
-Byłem w okolicy. I tak wpadłem na chwilkę. A poza tym piękna piosenka.-powiedział Liam
Szedł w wasza stronę powoli. Wyciągnął rękę do Zayn'a w celu pożegnania. Zayn szybko wyciągnął dłoń w tym samym geście. Później Liam zwrócił się ku tobie. Również wyciągnął rękę.
-Cześć-wymamrotałaś nie podając mu ręki
-Oj ktoś ma dzisiaj zły humor-zaczął-cześć Oliwko
Liam dostojnym krokiem kierował się w kierunku drzwi otworzył je.
-Miłego dnia zakochańcy-powiedział odwracając się na pięcie.
Wyszedł. Zapadła chwila milczenia która przerwał Zayn
-Co ci jest Oliwko?
-Nic. Tylko trochę boli mnie głowa-wymamrotałaś
-Chodź-powiedział Zayn wskazując na łóżko-Połóż się
Nie protestowałaś. Bolała cię strasznie głowa i zazwyczaj w takich chwilach chciałabyś iść spać.
-Otworzę okno. Okey? Niech wleci trochę powietrza
Zayn podbiegł do okna i szybko otworzył je na oścież podszedł do ciebie i złapał cię za ręce.
-Szkoda-zaczęłaś-że widzisz mnie w takim stanie
-W jakim?
-No takim wiesz bez makijażu senną.
-No to co?
-No nic. Nie przeszkadza ci to?
-Nie! A dlaczego wogule miałoby? Przecież cię kocham. Nie za wygląd ale za to, że jesteś i mnie wspierasz. Zobacz. Kiedy ostatnio paliłem ?
-Noo...-zaczęłaś-Nie pamiętam zbytnio
-No właśnie. Ja też. I to wszystko dzięki tobie. Kocham cię-powiedział to całując cię w obie ręce i czoło.
-Ja ciebie też Zayn. Wiesz co skarbie-zaczęłaś-kiedyś wieczorem zastanawiałam się jak masz na nazwisko. Nigdy, od czasu naszej znajomości mi nie powiedziałeś.
-Ale gapa ze mnie. Przepraszam. Racja. Znamy się i spotykamy już od dawno. A ty nie znasz swojego przyszłego nazwiska
-Tak właśnie
-Malik. Zayn Malik.
-Malik. Pasuje do ciebie
-A do ciebie jeszcze bardziej. Pani Malik
-Zayn, przepraszam. Czy nie przeszkadzałoby ci to, że się trochę prześpię?
-Nie skądże kochanie śpij ile sobie tylko chcesz.
-A ty?
-A ja no położę się obok ciebie i zasnę przy tobie.
-Jesteś kochany-powiedziałaś podnosząc głowę i całując Zayn'a w policzek.
Zayn położył się obok ciebie. A ty wtuliłaś się w niego.
*ok. 3 godzin później*
Wybiła 17:30 i w tym czasie właśnie się obudziłaś. Otworzyłaś oczy. Zayn już nie spał. Łagodnie głaskał cię po głowie i bawił się lekko twoimi włosami.
-Ojej kochanie obudziłem cię? Przepraszam, skarbie śpij dalej
-Nie,nie. Sama się obudziłam.
-Ale to może pośpij jeszcze?
-Nie, nie Zayn. Miałam taki dziwny sen
-Jakiś koszmar?
-No coś w tym rodzaju.
-Chcesz może opowiedzieć?
-Nie nie. Jest okey
-A jak twoja głowa
-Też w porządku. Ale wiesz co jutro musimy iść na uczelnie. Nie byliśmy tam prawie od, no od dawna.
-Racja. A może poleżymy sobie jeszcze?
-Z tobą zawsze
*Nazajutrz rano*
Obudziłaś się o 04:15 Zayn jeszcze spał. Nie chciałaś go obudzić. Wstałaś cichutko i poszłaś się ubrać. Pogoda była taka sobie więc postanowiłaś złożyć to
Liam dostojnym krokiem kierował się w kierunku drzwi otworzył je.
-Miłego dnia zakochańcy-powiedział odwracając się na pięcie.
Wyszedł. Zapadła chwila milczenia która przerwał Zayn
-Co ci jest Oliwko?
-Nic. Tylko trochę boli mnie głowa-wymamrotałaś
-Chodź-powiedział Zayn wskazując na łóżko-Połóż się
Nie protestowałaś. Bolała cię strasznie głowa i zazwyczaj w takich chwilach chciałabyś iść spać.
-Otworzę okno. Okey? Niech wleci trochę powietrza
Zayn podbiegł do okna i szybko otworzył je na oścież podszedł do ciebie i złapał cię za ręce.
-Szkoda-zaczęłaś-że widzisz mnie w takim stanie
-W jakim?
-No takim wiesz bez makijażu senną.
-No to co?
-No nic. Nie przeszkadza ci to?
-Nie! A dlaczego wogule miałoby? Przecież cię kocham. Nie za wygląd ale za to, że jesteś i mnie wspierasz. Zobacz. Kiedy ostatnio paliłem ?
-Noo...-zaczęłaś-Nie pamiętam zbytnio
-No właśnie. Ja też. I to wszystko dzięki tobie. Kocham cię-powiedział to całując cię w obie ręce i czoło.
-Ja ciebie też Zayn. Wiesz co skarbie-zaczęłaś-kiedyś wieczorem zastanawiałam się jak masz na nazwisko. Nigdy, od czasu naszej znajomości mi nie powiedziałeś.
-Ale gapa ze mnie. Przepraszam. Racja. Znamy się i spotykamy już od dawno. A ty nie znasz swojego przyszłego nazwiska
-Tak właśnie
-Malik. Zayn Malik.
-Malik. Pasuje do ciebie
-A do ciebie jeszcze bardziej. Pani Malik
-Zayn, przepraszam. Czy nie przeszkadzałoby ci to, że się trochę prześpię?
-Nie skądże kochanie śpij ile sobie tylko chcesz.
-A ty?
-A ja no położę się obok ciebie i zasnę przy tobie.
-Jesteś kochany-powiedziałaś podnosząc głowę i całując Zayn'a w policzek.
Zayn położył się obok ciebie. A ty wtuliłaś się w niego.
*ok. 3 godzin później*
Wybiła 17:30 i w tym czasie właśnie się obudziłaś. Otworzyłaś oczy. Zayn już nie spał. Łagodnie głaskał cię po głowie i bawił się lekko twoimi włosami.
-Ojej kochanie obudziłem cię? Przepraszam, skarbie śpij dalej
-Nie,nie. Sama się obudziłam.
-Ale to może pośpij jeszcze?
-Nie, nie Zayn. Miałam taki dziwny sen
-Jakiś koszmar?
-No coś w tym rodzaju.
-Chcesz może opowiedzieć?
-Nie nie. Jest okey
-A jak twoja głowa
-Też w porządku. Ale wiesz co jutro musimy iść na uczelnie. Nie byliśmy tam prawie od, no od dawna.
-Racja. A może poleżymy sobie jeszcze?
-Z tobą zawsze
*Nazajutrz rano*
Obudziłaś się o 04:15 Zayn jeszcze spał. Nie chciałaś go obudzić. Wstałaś cichutko i poszłaś się ubrać. Pogoda była taka sobie więc postanowiłaś złożyć to
Zeszłaś na dół do kuchni. Zjadłaś jakieś kanapki. Szklankę i talerz włożyłaś do zmywarki. Poszłaś na piętro. Zajrzałaś do pokoju Zayn jeszcze spał. Poszłaś do łazienki. Załatwiłaś potrzeby i zrobiłaś sobie luźną kitkę żeby włosy ci nie przeszkadzały. Czesałaś się. Do łazienki wszedł Zayn.
-Dzień dobry kochanie -powiedziałaś malując rzęsy
-Dzień dobry Oliwko-powiedział Zayn stojąc w drzwiach
Malowałaś teraz usta. Widziałaś w lusterku ten uśmiech Zayn'a. Podszedł do ciebie i objął cię w pasie zaczął delikatnie całować cię w szyję. Odłożyłaś błyszczyk i odwróciłaś się. Patrzyliście sobie teraz głęboko w oczy
-Wyglądasz pięknie
-Dziękuję. Zayn czy to nowy tatuaż?-zapytałaś się. I lekko dotknęłaś Zayn w nowy tatuaż
-Tak. To dla ciebie.
-Ale kiedy go zrobiłeś. Przecież cały czas byłeś przy mnie.
-No jednak nie cały czas. Gdy poszłaś spać
-Ah. A co to oznacza?
Zayn złapał cię za brodę. Dotykaliście się nos w nos. Gdy otworzył usta poczułaś bardzo mocny miętowy zapach. Znałaś go ten odświeżacz do ust i ten zapach gumy do żucia. Zawsze gdy zapalił brał to żeby nie było czuć.
-To jest data naszego spotkanie. A pod tym to oznacza
"Z nią do końca życie i jeden dzień dłużej. Kocham cię Oliwko"
-Zayn nie musiałeś
-Ale chciałem. Bo cię kocham-kończąc to wbił swoje piękne pełne malinowe usta w twoje.
Odpłynęłaś złapałaś Zayn'a za barki. Podniósł cię i zaniósł do łóżka.
-Oliwko czy na pewno tego chcesz?-zapytał
Wymamrotałaś krótkie -Chcę
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Początek podobny do tamtego rozdziału. Wyniki w ankiecie 2 głosy na Tak 0 na Nie. Ankieta dotyczyła sceny +18. Jak pewnie się domyślacie. W rozdziale XV coś będzie. Napisałam, że jeśli będą 2 kom. to dodam rozdział, ale to się chyba nie uda. Od teraz rozdziały postaram się dodawać co tydzień, może 2 razy w tygodniu. Jeśli ktoś chce niech skomentuję. Rozdział XV powinien pojawić się w środę, ale nie jestem pewna. Zachęcam do komentowania. Dziękuję





